Przedbórz Forum
www.forum.przedborz.net

M jak Militaria - Znalezione w ziemi...

PZ - Pon 30 Maj, 2011 20:52
Temat postu: Znalezione w ziemi...
Kilkanaście dni temu przechodząc obok pewnego wykopu moją uwagę zwrócił kawałek rurki wystającej z ziemi. Na jej końcu znajdowało się coś co przypominało mi karabinową muszkę. Odgrzebałem więc ziemię przykrywającą resztę "żelastwa"...i moim oczom ukazał się karabin a raczej jego zardzewiała pozostałość. Nie znam się na broni na tyle by stwierdzić z dokładnością jaki to może karabin być. Znajomy podpwiada mi ,że może być to jeden z pierwszych modeli karabinu Mauser 98 czyli Gewehr 98 zwany długim karabinem . Długość lufy znalezionego przeze mnie karabinu wynosi 74 cm. Po oczyszeniu znaleziska okazało się ,że w komorze znajduje się nabój.

Czy ktoś jest w stanie powiedzieć coś więcej na temat mojego znaleziska?

Klasyk - Pon 30 Maj, 2011 21:57

Wiem jedno, ze takie rzeczy powinieneś natychmiast zgłosić na policję, bo z tego możesz mieć poważne kłopoty. Każda część składowa broni, podlega ewidencjonowaniu i nawet broń niezdatna do użycia może być zakwalifikowana jako broń i wtedy lecisz pod paragraf.
Znałem gościa, który miał nieczynnego walthera i dostał 2 lata w zawieszeniu na 5 lat.
Moim zdaniem - uważaj.

PZ - Pon 30 Maj, 2011 22:06

wczoraj wyrzuciłem na śmieci :mrgreen:
michalwola - Wto 31 Maj, 2011 13:28

Czy możesz go wyciągnąć ze śmieci?? chętnie przyjmę albo kupię.
michalwola - Wto 31 Maj, 2011 13:47

Jeśli chcesz moge wrzucić to na stronę:
http://www.exploracja.cyberdusk.pl/phpbb2/ bo jestem tam zarejestrowany.

Tam zidentyfikują bardzo dokładnie co znalazłeś.

Nabój na pewno nielegalny ale co do reszty bym się zastanowił czy nie zostawić.

PZ - Wto 31 Maj, 2011 18:50

Jeśli chcesz to wrzuć to tam. Napisałeś mi w prive ,że to Lebel 1886 . Lebel posiadał magazynek rurowy a to moje znalezisko tego nie ma.Tzn nie ma śladu po miejscu na taki magazynek....
PZ - Wto 31 Maj, 2011 18:51

Na śmieci nie wyrzuciłem. Jak się chce ktoś z ogranów ścigania dopieprzyć o coś co może teraz jedynie służyć za maczugę - to niech się wystawi na pośmiechowisko.
PZ - Sro 01 Cze, 2011 20:43

michalwola, Masz rację to Lebel 1886, obejrzałem go dokładniej.
graf61 - Sro 01 Cze, 2011 21:09

Ustawa o broni palnej.
Art. 6a. 2. Przez pozbawienie broni palnej w sposób trwały cech użytkowych, zwane dalej "pozbawieniem cech użytkowych", rozumie się pozbawienie cech użytkowych wszystkich istotnych części broni palnej w taki sposób, by mimo działania sprężonych gazów, powstających na skutek spalania materiału miotającego, nie była zdolna do wystrzelenia pocisku lub substancji z lufy albo elementu ją zastępującego oraz do wywołania efektu wizualnego lub akustycznego, a przywrócenie broni cech użytkowych bez podjęcia czynności specjalistycznych nie było możliwe.
Spróbujcie w tym truchle sprężyć gazy. Życzę powodzenia. :-P

PZ - Sro 01 Cze, 2011 21:16

Ciekawi mnie w jaki sposób ten karabin mógł trafić na Górny Śląsk,trochę więcej o nim:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Karabin_Lebel_Mle1886

Nabój tkwi w komorze ale nie wiem jak go wyciągnąć, widać jakieś napisy wokół spłonki. Może powiedziały by coś więcej o znalezisku.

pingwin - Sro 01 Cze, 2011 21:51

W czasie rozmów polsko - francuskich w lutym 1921 roku zadecydowano, że obie armie, polska i francuska, będą uzbrojone w karabiny systemu Lebel'a. MSWojsk., w ramach wynoszącej 400 mln franków francuskich pożyczki miało zakupić we Francji fabrykę broni o mocy 70 tys. sztuk karabinów rocznie. Ponieważ zatwierdzenie pożyczki przez parlament francuski przeciągało się, sprawa upadła, a polskim karabinem standardowym stał się kb systemu Mauser'a, co według specjalistów było o wiele lepszym rozwiązaniem.
Po przejściu na stopę pokojową ustalono faktyczne ilości broni w magazynach, po okresie wojennego chaosu. Na wyposażeniu WP w 1922 roku znalazło się 300.000 sztuk kb Lebel i Berthier (ciężko ustalić których ile). Tak dramatyczne różnice między ilością zakupów, a stanem w 1922 roku należy tłumaczyć zarówno stratami wojennymi, jak i stanem dostarczonej broni. Misja wojskowa kupowała broń przeliczaną na... wagony kolejowe. Karabiny, które strzelały w obronie Francji w latach 1914 - 18 były zużyte, rozkalibrowane, a niektóre nawet sypały się w rękach. Wojsko dowiadywało się ile w rzeczywistości broni otrzyma dopiero, gdy otwierano wagony i przeglądano broń.
W 1925 roku przeprowadzono kwalifikację broni karabinowej. Karabin Lebel, oznaczany już jako Lebel wz.1886/93, został uznany za broń pierwszorzędną, przeznaczoną dla jednostek bojowych. Poza wojsko nie przekazano ani jednej sztuki broni w tym czasie. Udało się ustalić, iż w 1924 roku 683 sztuki Lebela posiadał 39 pp, 2.579 sztuk 24 DP, 683 sztuki 5 psp i 1.703 sztuki 2 DGór.
No to może już będzie wiadomo skąd na Śląsku to znalezisko ;-)

PZ - Sro 01 Cze, 2011 22:02

Wszystko się zgadza Pingwinie, tylko ,że Gliwice przed i po I wojnie to terytorium Niemiec. Jeśli to karabin francuski to może trafił do Gliwic z francuską misją wojskową. Misje takie stacjonowały na tych terenach w czasach plebiscytów...?
pingwin - Czw 02 Cze, 2011 06:16

:->
No tak...
Losy tego karabinu mogą być powiązane z Powstańcem Śląskim. Lub innym wydarzeniem.
Jeśli taka broń dotarła na wyposażenie Polskiej armii, mogła też być też i u innych.
Nawet mogła służyć celom szkoleniowym.
Moim skromnym zdaniem to nic dziwnego że tam właśnie wylądowała...
Pozdrawiam...


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group